… jakieś gorzkie słowa na temat mojego podejścia do Świąt, a raczej obecnej ich formy, postanowiłem jednak, iż nie ma się co umartwiać, a i lecące obecnie w telewizji Love Actually poczuje się lepiej, bez mojego sceptycyzmu. Szukając czegoś pozytywnego, wpadłem więc na taki trop:
Piosenka piosenką, ale Scarlett <3
I taki powinien być świat, Scarlett zamiast demagogii, ale byłoby pięknie!
Normalnie przykład ze mnie bierzcie ;P
