Tag Archive: ekologia


Apel

Co czyni Polaków wielkimi, pomimo wszelkich powszechnie znanych wad narodowych? Myślę, że owa słynna zdolność zjednoczenia się we wspólnym, wielkim celu. Ważne tylko, by cel ten był dobry, a nie, by znajdował się na Krakowskim Przedmieściu. W czym rzecz?

Zacznę od siebie… Kocham przyrodę, kocham ekologię, świat przyrody to jest ta część biologii, którą potrafię polubić, w przeciwieństwie do kompletnie obojętnego mi człowieka. Telewizji nie oglądam prawie wcale, poza filmami i … Animal Planet/Nat Geo (i Discovery). Marzę o tym, by mimo swojego “mieszczuchostwa” wyjechać kiedyś gdzieś do Polski B i skryć się w cichej enklawie jakiegoś lasu, z dala od całej przereklamowanej cywilizacji.

Matka natura jest dla nas ważna, wiele nam daje, jednak jak możemy się odwdzięczyć? Oszczędzanie energii, segregowanie śmieci? Racja, ale czasami potrzeba  jakiegoś aktywniejszego działania, wykraczającego poza tę codzienność. Cóż możemy czynić zatem?

Na całym naszym silnie zurbanizowanym kontynencie (jakby z większością świata było inaczej) znajduje się wiele miejsc, ze względów klimatycznych, geologicznych i przeróżnych innych – unikalnych pod względem fauny i flory. Polska pomimo ciągle postępującego “rozwoju, doganiania, przeganiania” (kto wie – skąd zaczerpnięte?), zachowała kilka takich miejsc. Parki Narodowe.

Jako osoba właściwie świeżo, po zakończeniu swej edukacji geograficznej (serio, szkoda!), w pamięci wciąż mam listę wszystkich znajdujących się w naszym kraju miejsc ochrony dziewiczej przyrody, razem z ich położeniem. Babiogórski, Wigierski, Słowiński, Kampinoski, Magurski, Białowieski…

Nie miałem jednak świadomości, jak źle się mają one, a ten wpis traktować będzie o tym ostatnim.

To, że polskie prawo jest chore, wiemy już całkiem długo, co najmniej od czasu tych wszystkich niepowetowanych (były takie?) sejmików. Może gdzieś na świecie jest lepiej, ale u nas od tych kilkuset lat wiele się nie poprawiło. I wada ta po raz kolejny sprowadza na nas grzech. Trzeba go odpokutować, nim będzie za późno.

http://www.tydecydujesz.org/

Ten, brzmiący z tytułu nawet frapująco, link, otrzymałem od koleżanki zaledwie kilkadzieścia minut temu. Z początku chciałem ominąć, bo cóż to za łańcuszek może być, z ciekawości jednak odwiedziłem. I oto zobaczyłem przed sobą misję, misję, podobną do pewnej, która już kiedyś Polsce się udała. Słowo kluczowe? Dolina Rospudy!

Dla wielu osób to temat kontrowersyjny, ale każda okazja dobra, by chronić przyrodę. W tym przypadku – to apel m.in. Adama Wajraka , znanego dobrze w niektórych kręgach dziennikarza skupionego na temacie ekologii. Ci w moim wieku mogą go pamiętać z zamieszczanych kiedyś w dziecięcym dodatku do GW artykułów  ”Zwierzaki Wajraka”, opisujących różne pospolite bądź nie, zamieszkujące Polskę gatunki fauny. Albo z “Pór roku z Adamem Wajrakiem”, bardzo ciekawego programu przyrodniczego, lecącego czasem na Animal Planet. Człowiek związany bardzo silnie z okolicami Białowieskiego PN, odpowiedzialny również częściowo za akcję pod Augustowem, pod patronatem Greenpeace’u, w towarzystwie innych znanych osobistości (Soyka, Szczuka, Majewski), protestuje przeciwko wycince całkiem zdrowych drzew, z okolic teoretycznie będących pod ochroną.

Petycja ma za cel zebranie 100 000 głosów, głosów za zmianą obecnej, chorej ustawy. Czasu jest sporo, bo zostało jeszcze 45 dni, jednak jak dotąd mamy tylko 6265 głosów, potrzebne jest zaangażowanie. Tu zaczyna się Wasza misja.

Druknijcie, podpiszcie, dajcie znajomym do podpisania, wyślijcie i przekażcie informację  dalej. Krótka notka na blogu, a stworzymy sieć, która złapie więcej przyszłościowo myślących, wartościowych ludzi. A i oni może przekażą to dalej.  Jestem świadomy, że moje słowa przeczytają bardzo nieliczni, ale Wasze – kto wie?

Zatem proszę Was bardzo, Polska Was prosi – wspomóżcie akcję, coby móc czasem, patrząc w lustro, uśmiechnąć się raz więcej, z tą świadomością dobrze wypełnionego obywatelskiego obowiązku. ;)

A tu film promujący samą akcję, przemawia Wajrak.

Pozdrawiam

Why I hate this civilization

Nie ma co strzępić jęzora. Wystarczy trochę obrazów i dwa słowa : Zatoka Meksykańska.

“Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo,kiedy ostatnia rzeka zostanie zatruta, kiedy zginie ostatnia ryba. Tylko wtedy odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy.”

Tu z kolei pokaźna galeria obrazków komentujących to wydarzenie. Zapomnijcie o subtelności. Nie przystaje.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.