Tag Archive: Film


I weź tu człowieku…

… nie zastanawiaj się nad poświęceniem życia sztukom walki.
Wiecie, szans na to nie ma, zero, null absolutne, ale aż żal człowiekowi myśleć, że tylko jeden żywocik przed nim i takie coś go ominie – w sumie reinkarnacja, choć mało sensowna, nagle okazuje się być bardzo kuszącą.

Do czego piję? Zobaczcie fragment filmu  ”Yip Man”:

Capoeira capoeirą, prawdziwa miłość jest tylko jedna, wiadomo. Ale takie Wing-Tsun (film traktuje o prawdopodobnie jego największym mistrzu, Ip Manie właśnie, nauczycielu Bruce’a Lee)… Też tak chcę (umieć, nie dostać)!

O “Avatarze” Jamesa Camerona, dwukrotnie (Cinema City & IMAX) widziany,  słów kilka.

0

By nie było niedomówień, rzeknę od razu – film jest genialny.

Albo nie, za mało. Film jest zajebisty.

Rzadko używam tego słowa, ale w tym przypadku uważam, że trudno inaczej wyrazić ładunek emocjonalny, jaki wiąże mnie z tym filmem. Tak silnie, niczym Na’vi z Pandorą, ich matką-planetą.

Niewiele jest dzieł kinematografii, które mnie tak niszczą emocjonalnie. Jednym z takich filmów był WALL-E, z pozoru piękna wizualnie bajka, w rzeczywistości Pixar przygotował nam niezwykle silną ideologicznie i krytykującą ludzkość opowieść o gubieniu człowieczeństwa. Część tego jest i widoczna w Avatarze.

Innym takim dziełem był Ciekawy przypadek Benjamina Buttona, chociaż z nim wiąże mnie już jednak mniej. Opowieść o człowieku, który żył w odwrotnej kolejności ma jakąś swoją siłę, która mi bardzo przypadła do gustu. Zresztą nie wiedząc początkowo, kto odgrywa postać głównego bohatera, a spostrzegając to dopiero w połowie filmu – zostałem zaskoczony. Przeczytaj cały artykuł »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.